|
Odwiedziło nas już 390639 osób
|
|
|
|
|
|
Wybory w "Chrobrym" |
|
|
|
Napisał: Samanta Kobak
|
|
Jak bardzo chcemy rządzić?
Między kandydatami do Samorządu Uczniowskiego trwała zacięta walka! Jeden przez drugiego ''pchał'' się na najwyższy stołek. (czytaj: stanowisko przewodniczącego SU).
Wiadomo, że ktoś musi w naszej szkole zajmować to stanowisko, ale aż takim kosztem? Czy aż tak musieli o to walczyć?
Wszystko zaczęło się dwa tygodnie temu. Startowali: Łukasz Sarnicki z klasy 1a,Przemysław Konarski z klasy 1b, Kordian Jarząb z klasy 1g, Michal Bajak
z klasy 1f oraz jako jedyna dziewczyna z klasy 2 Martyna Barańska. Każdy, oprócz właśnie Martyny przedstawił swój
program przed debatą. A obietnic było mnóstwo! Kordian przekonywał nas np. odnowieniem części korytarzy szkolnych, założeniem
radiowęzła czy rozpoczęciem starań o laboratorium chemiczne. Czy to wystarczyło? Na forum internetowym oraz częściowo na debacie spotkałam się z negatywnymi odniesieniami
co do jego programu. Niektórzy uważali, że są to obietnice nierealne i lepiej nic nie obiecywać. Sam natomiast kandydat
przekonywał, że lepiej stawiać ambitne cele i wykonać chociaż cześć z tego niż nie obiecywać nic...i tu była prawdopodobnie
aluzja do swojego najgorszego przeciwnika - Michała Bajaka. Michał stwierdził, że nie będzie obiecywać rzeczy nie do spełnienia.
Postawił na konkrety, które w krótkim czasie można zrealizować . Michał chciał utworzyć niezależna grupę teatralną, kabaret, nawet
postanowił zorganizować ''kolo gospodyń wiejskich''...Chyba nie bardzo wiemy, co to miało oznaczać ale sam kandydat wyjaśnił nam, ze chodziło tu
o porównanie ze śmiesznymi propozycjami niektórych przeciwników...cóż...osobiście uważam akurat TO za pośmiewisko...ALE! Michał wszystkich zaskoczył
nowym pomysłem! 14 listopada, jak ogłosił nam na debacie, wyjeżdża do Anglii w celu załatwienia nam wymiany z tamtejszą młodzieżą licealną. Oby się udało.
Martyna...jak już wspomniałam, nie ujawniła nam swojego programu przed debatą. Dlaczego? (Zachodzili w głowę uczniowie LO.) Otóż Martyna chciała uniknąć
zmieszania z błotem, niemiłych podtekstów, jak to zauważyła przy omawianiu przez uczniów programów innych kandydatów. Na jednej z debat ktoś zapytał ją,
czy dobry kandydat na przewodniczącego nie powinien stawić czoła i wyjść z podniesioną głową nawet słysząc obelgi pod adresem jej obietnic? Pozostawię bez komentarza...
Martyna zaproponowała nam zakup szafek! Pomysł pierwsza klasa! Znalazła nawet sponsora, ale nie ujawniła nam gdzie i kto to jest! Taki sam pomysł przedstawił nam też
Kordian. Miało by być w naszej szkole aż do 200 szafek! Ciekawe tylko gdzie to się wszystko pomieści... Ale chyba nikt nie zaprzeczy że szafki potrzebne są!
Kolejny kandydat tj. Łukasz Sarnicki również miał barwny program. Za swojej kadencji chciał zorganizować więcej dyskotek w szkole, szczęśliwe numerki, ale to nie wszystko.
Chyba jako jedyny spośród kandydatów pomyślał też o osobach spoza murów szkolnych. A mianowicie organizowanie rożnego typu akcji,
z których dochód byłby przeznaczony nie tylko na rzecz szkoły, ale i cele dobroczynne! I to bardzo pochwalam! I wreszcie pokrótce omówić mi trzeba ostatniego kandydata -
Przemka Konarskiego. Szczerze powiem, że nie widziałam zbyt wielkiego zaangażowania w swoją kampanie wyborczą. Jedyne co wiem (dzięki debacie) to, to, że obraził
swoich przeciwników na plakatach, wypisując, że to pajace i modele... Czyżby ktoś tu się chciał dowartościować? Jednak program swój dobrze opracował.
Postanowił, że nie będzie (podobnie jak kolega Michał) obiecywał rzeczy nie do zrealizowania! Nie obiecał nam radiowęzła, nie obiecał nam remontów, nie obiecał nam że zrobi ''Bóg
wie co i Bóg wie gdzie''. Jedyne co mnie denerwowało, a co rozśmieszyło zwłaszcza klasy 3, to jego interpretacja programu. Porównałabym to z kazaniem w kościele... Osobiście
uważam, że aby zachęcić nas do zwrócenia na siebie uwagi, powinno się zaprezentować w sposób bardzo pozytywny i energiczny, byśmy widzieli już od startu jakieś zaangażowanie. To tak
na przyszłość z mojej strony.
Co z tymi debatami?
Postarałam się o udział we wszystkich debatach. Było ich rzecz jasna 3. Największe zdenerwowanie kandydatów mogłam zauważyć na pierwszej debacie, kiedy to pytania zadawały
klasy 3. Były bardzo uszczypliwe. Padło pytanie typu ''co proponujecie dla maturzystów'' i wtedy zapadła grobowa cisza wśród rywali.
Wywinęli się z tego cało i zdrowo mówiąc, że będą liczyć na ich własne pomysły, które będą możliwe do zrealizowania przez samorząd.
Generalnie było za dużo śmiechu i kpin wobec kandydatów.
Ale nie tylko pierwsza debata mogła się tym pochwalić...Niestety... Trochę lepiej było przy klasach 1. Może dlatego, że większość osób startujących na przewodniczącego była z klas pierwszych...
Pytania były bardzo pomysłowe. W oczach pierwszaków dużo straciła Martyna, ponieważ zapytana o to, dlaczego nie wstaje, gdy udziela nam odpowiedzi, stwierdziła krotko ''bo siedzę''
poczym zaczęła ''stroić'' głupie miny... Również zabolało nas to, że dwoje kandydatów nie ubrało się w strój galowy...Łukasz Sarnicki wyjaśnił, iż ma złamany obojczyk i założony
gips, który uniemożliwił mu założenie garnituru... Martyna natomiast bardzo arogancko odpowiedziała, że jest to debata i na niej nie ma obowiązku zakładania odświętnego stroju...
Tu poprawie: iż MA! Jest to jedna z form szacunku dla odbiorców...
No i kto wygrał?
Dzień po debacie tj.5 listopada, nastąpiło glosowanie! W komisji zasiedli głównie przedstawiciele sztabu wyborczego Kordiana, ale jak się dowiedziałam wszystko zostało wcześniej ustalone
i było to w pełni legalne. Szanowna komisja zasiadła w świetlicy za długim stołem, obok stała urna. Wszystko odbywało się zgodnie z procedurami. Pod koniec zajęć lekcyjnych
wiadomo było kto wygrał, a mianowicie Kordian Jarząb. Wygrał ''powalającą'' wszystkich ilością oddanych na niego głosów, bo aż u 367 osób zdobył poparcie. Michał Bajak zdobył 92, następny był Przemysław Konarski - 54 głosy, Martyna Barańska niewiele mniej - 47 oraz Łukasz Sarnicki - 14 głosów. Co ciekawe, bo aż 32 osoby postanowiły oddać swój głos na kogoś innego, dopisując kandydata na karteczkę.
Bardzo, bardzo oryginalne! Trzeba też wspomnieć o dużej frekwencji bo na 856 uczniów LO Chrobry, głosowało 606 osób!
Co teraz?
Z tego co mi wiadomo, nowy przewodniczący zamierza zabrać się za spełnianie obietnic już od zaraz! I być może na szkolnych korytarzach pojawią się nowiusieńkie szafki! Trzymam kciuki!
Michał Bajak postanowił dalej kontynuować swoją podroż do Anglii i tworzyć projekt wymiany z tamtejszym liceum. Co dalej i czy będzie nam lepiej w tym roku szkolnym z nowym
przewodniczącym, tego jeszcze nie wiemy. Obiecuję, że na koniec kadencji napiszę sprawozdanie z postępów, jakie odniosła nasza szkoła samorządność:) Życzę Tobie, Kordianie powodzenia i Sztabowi, obyście
sobie poradzili, jak najlepiej.
|
|
|
|
|